18
.09.11
"Anons Towarzyski"
OntologHobbysta

Jestem mężczyzną, mam lat dwadzieścia iks, ostatni raz umawiałem się w styczniu, to był płomienny styczeń, niebo paliło się nam nad głowami, byłem usprawiedliwiony, ona zresztą też. Popełniłem następujących mnóstwo nietaktów oraz całą masę poniższych błędów samowychowawczych.

Moja zeszła kobieta stała się spalona razem z niebem, miastem i całym światem razem wziętym, na popiół, moja zeszła kobieta zeszła na zawał, a zawały są nieodwracalne, a takie zawały są nieodwracalne nieodwracalnie. Zniszczyłem ją nalotem dywanowym bomb atomowych, a ona mnie jeszcze dwa razy bardziej zniszczyła, tak bardziej, jak i ja ją i w kółko razy dwa aż w nieskończoność. Śpię, myję się, sram, jem, czytam, żyję, egzystuję, wszystko na zmianę, jak w zegarku, szwajcarskim, najlepszym, jestem w stu procentach żwawy, sprawny i niechodzony. Nie jest ze mną najgorzej, a może być i lepiej, na pewno będzie lepiej, będzie najlepiej, trzeba na to czasu, czas to pieniądz, przyjdzie na to czas, przyjdzie czas. Nie rozróżniam karminu od burgunda, szafira od turkusa, sukienki od spódnicy, kobiecego płaczu od kobiecych zalotów, czasem dnia od nocy i życia od dętki, nie pamiętam imion i dat, a szczególnie tych ważnych imion i ważnych dat, których to nie pamiętam ani troszkę. Kawę pijam od niedawna, ale z Panią się napiję, dziękuję, kawa ma ten społeczny aspekt, co papierosy, których w ogóle nie palę, ale z Panią zapalę, cóż, czego się nie robi dla Pięknych Kobiet, to dla nich, przepraszam, to dla Was, stacza się na same dno, gdzie nie ma już nic a może jest jeszcze mniej. Zajmuję sie wszystkim, czego sobie Pani życzy, jestem fleksyjny i giętki, mężczyzna pracujący żadnej pracy się nie boję, robię to, czego nie chce, co chcę tylko trochę, co chcę bardzo; wszystko robię. Jeśli Pani sobie tego życzy, mogę równie dobrze robić nic, troszeczkę albo wcale. Jestem cudnym uwodzicielem, uroczym kochankiem, namiętnym mężem, płomiennym przyjacielem, bardzo lubię seks naprędce, chociaż gardzę seksem naprędce, bo jest nieżyciowy, a ja jestem życiowy do bólu, oj tak, do bólu jestem życiowy, to akurat moja zaleta. Romantyczność mam we krwi, trochę rozcieńczonej i zmęczonej, ale nadal sino błękitnej, romantycznością oddycham, pływam w niej jak Mickiewicz-Kochanowski, czyli bardzo zamaszyście i z gracją wszystkich nimf i syren świata. Zawsze przynoszę kwiaty bez okazji, zostawiam je w książkach, które czytasz, które, przepraszam, będziesz czytała, na niektórych stronach podzielnych przez trzynaście, one tam w tych książkach umierają, te kwiaty, śmierć w literaturze zawsze była piękniejsza niż w życiu. Jestem zawsze z kimś całym sobą, każdym swoim miligramem, całością świata; jak już z kimś jestem to na zawsze i do końca, jakiego-tam-kolwiek końca, jak nowotwór złośliwy, jak ból fantomowy, jak wylew, zawsze zostawiam coś po sobie, pieczątkę odciśniętą na mózgu, na języku, pod skórą, pod powieką, pod piersiami, Twoimi, tam gdzieś w środku, w Twoich czerwonych miłością wnętrznościach, pieczątkę, zostawiam, jak znamię, oznaczam swoje kroki w ciałach innych kobiet, w ciałach kobiet, oznaczam, swe kroki. Da się ze mną porozumieć bez słowa, bez gestu, bez komunikacji w ogóle, ze zdwojoną siłą, z uderzeniem stu piorunów, rozumiemy się zawsze idealnie, Pani i ja, ja i Pani, bo ja potrafię gadać o wszystkim, co sobie Pani zażyczy, miłość, krawat, Pocahontas, życie, śledzie i niedźwiedzie, a jak nic, to nic, to też potrafię gadać o niczym albo wcale.

I w dodatku jestem naprawdę bardzo ciekawym mężczyzną.

Więcej grzechów nie powiem, choć pamiętam. Za wszystkie żałuję, choć pewnie je popełnię ponownie.

211
Topuj!

Funkcja topowania i dodawania komentarzy nie jest już aktywna.

Komentarze

Mała Rudość | 07.05.2012 - 15:59

mało rzeczy przykuwa ostatnio moją uwagę. ten tekst przykuł. pinezką.

Paweł Nowicki | 02.05.2012 - 10:59

GENIALNE...

Nina | 20.12.2011 - 12:10

mega :-)

mandala | 23.10.2011 - 22:39

Ech! zdetronizowana z zaszczytnego pierwszego miejsca :( ale może i słusznie :)))

PEPSI | 21.09.2011 - 22:17

Na taki anons zareagowałabym bezzwłocznie:)

OntologHobbysta | 20.09.2011 - 18:45

A to serdecznie dziękuję. Faktycznie tekst wyraża dość skrajne emocje, ale pomyślałem sobie, że niektóre anonse towarzyskie w zasadzie bardzo przypominają spowiedź. A jak do tego wszystkiego dochodzi jeszcze (niejedna) komplikacja wewnętrzna, to nagle okazuje się, że problem związku jest przeogromny

głupoty takie | 20.09.2011 - 00:21

mi też się podoba. bardzo.

snark | 19.09.2011 - 22:31

Podkreślę "w kółko razy dwa aż w nieskończoność" - tekst jest rewelacyjny a emocje skrajne...

OntologHobbysta | 19.09.2011 - 17:56

Dziękuję wielce uprzejmie.

Ama | 19.09.2011 - 08:26

Świetny tekst :)