23
.08.12
"Przykazanie miłości"
Ama

Wszyscy znamy przykazanie miłości: "kochaj bliźniego, jak siebie samego".
Ma ono uniwersalny charakter, oznacza, że powinniśmy darzyć pozytywnym uczuciem każdego bez wyjątku człowieka.
Ale ja dziś napiszę tylko o jednym aspekcie tego mądrego przykazania: o miłości do osoby płci przeciwnej.
O miłości, której wszyscy szukamy, bo nikt nie chce kochać wszystkich, wystarczy ten jeden wymarzony, albo ta jedna jedyna.
Problem z wybrankiem życia polega jednak na tym, że go zwykle nie ma, chociaż szukamy intensywnie.
Zamiast miłości życia spotyka na swej drodze same nieudane egzemplarze: głupie, obleśne, niewierne, niskie, zezowate, kłamiące albo łyse.
I co tu z tym fantem zrobić?
Ano - nic prostszego: pokochać siebie.
Nie mam tu na myśli rozładowania napięcia seksualnego w łazience albo pustym łóżku.
Nie mam na myśli bezmyślnie powtarzanych afirmacji "jestem wspaniała, jestem wspaniała, jestem wspaniała, jestem... dlaczego, do cholery, on mnie nie chce?!".
Nic z tych rzeczy.
Mam na myśli prawdziwą i szczerą akceptację swojej osoby, ze wszystkim wadami i przywarami oraz zaletami i talentami (masz jedno i drugie, każdy ma).
Mam na myśli szacunek do siebie i prawo do szczęścia (twoje szczęście jest najważniejsze, ktoś, kto cię unieszczęśliwia nie ma prawa przebywać w twoim towarzystwie).
Mam na myśli bycie dla siebie osobą najważniejszą (w ostatecznym rozrachunku tylko na siebie możesz zawsze liczyć, nie zawiedź się).

Bo nie zaakceptujesz nikogo, jeśli najpierw nie zaakceptujesz siebie.
Bo nie dasz nikomu szczęścia, jeśli nie będziesz naprawdę szczęśliwy.
Bo nie obdarzysz nikogo szacunkiem, jeśli nie będziesz szanować siebie.
Bo nie pokochasz żadnego bliźniego prawdziwie, jeśli najpierw nie pokochasz siebie.
No i co? Potrafisz?
Pokochać siebie samego, jak wymarzonego bliźniego?

10
Topuj!

Funkcja topowania i dodawania komentarzy nie jest już aktywna.

Komentarze

Ama | 24.08.2012 - 19:38

Każdy jest wyjątkowy - banalne, ale prawdziwe :)
Naprawdę grunt to się lubić, byle szczerze :)

LadyMargaret82 | 24.08.2012 - 16:37

nie, inaczej, mówmy innym komplementy, zawsze się coś znajdzie, wtedy łatwiej zaakceptować siebie takim właśnie niepowtarzalnym i wyjątkowym :)

LadyMargaret82 | 24.08.2012 - 16:35

Ludzie dziwnie na mnie patrzą, jak mówię, że lubię siebie, swoje 85B, swoje puszące się-ale prostowane włosy podobne do włosów Rachel z "Friends", swoje poczucie humoru, i kurze łapki które przez to mam... czasme myślę, że to wyniesione z domu, mama mówiła, że ma najpiękniejszą córeczkę. I chociaż