12
.04.12
"Dlaczego (nie) wierzę?"
Ama
Jak w tytule. Dlaczego wierzycie w Boga? I w jakiego? I dlaczego nie wierzycie? A może wciąż się wahacie?

Wypowiedzi na forum

olgaolgaolga | 07.08.2012 - 21:36

ja wierzę w Jakiegoś. Nie umiem go określić, ale on jest. Chciaż jestem apostatką, to mam swojego Boga.

Ajsch77 | 08.05.2012 - 15:28

poszukam, dzięki :)

Ama | 08.05.2012 - 14:22

Już zamówiłam książkę, dzięki za podpowiedź :)

Sylwia Jurkiewicz | 08.05.2012 - 13:05

Kto raczej dyskusji chciałby się przyjrzeć niż wziąć w niej udział polecam „W poszukiwaniu mistrzów życia. Rozmowy o duchowości” T. Bartoś, W. Eichelberger, W. Szczawnicki

...---... MR D. | 14.04.2012 - 20:46

@Ama pójdę dalej... "(...) każdy w coś wierzy", a jak nie wierzy to poszuka sobie czegoś w co mógłby wierzyć. Spotkałem się z ciekawą postawą: "Zaczynasz wierzyć kiedy zderzasz się ze ścianą i to tym mocniej będziesz wierzyć im bardziej jesteś świadoma(y), że owa ściana istnieje." każdy z nas prędzej czy później w.....e w taką ścianę (tj. uderzy się).

Ama | 13.04.2012 - 10:04

"w tym sensie to każdy w coś wierzy"
właśnie :)
30-40 latkowie w poszukiwaniu absolutu
ale to, że nie ma na BO ludzi "zcyniczniałych do cna" to było chyba jasne od dawna :)

czarna_owieczka | 12.04.2012 - 17:46

wiara ma wielką moc (to trzeba przyznać) i tak jak pisze @Ajsch77 ułatwia rozumienie wielu spraw, ale faktyczne rozwiązania kryją się w naszych umysłach - jeśli sami nie rozwiążemy problemu, bóg tego za nas nie zrobi, więc nie wierzę

Ajsch77 | 12.04.2012 - 15:09

no w tym sensie to chyba każdy w coś wierzy - w Polskę, przyjaźń, to że czasem po prostu tak trzeba...

Awangarda | 12.04.2012 - 14:43

dla mnie wiara jest raczej zlepkiem czegos co wpoili mi moi przodkowie... niewiele z tego pozostało we mnie w niezmienionej postaci... może własnie wolę zamiast wierzyć w bogów... wierzyc w siebie... w wiarę pełną pokory do życia, świata, do ludzi...

Awangarda | 12.04.2012 - 14:36

@Ajsch nie pisałam o życiu po życiu, raczej ujęłam tę kwestię dużo szerzej :)

Ajsch77 | 12.04.2012 - 14:30

ależ ja nie twierdzę, że dobre rozwiązanie nie może być proste :) mówię, że najprostsze nie musi być najprawdziwsze ;) oczywiście, że fajnie by było gdyby były aniołki i fajnie by się wierzyło w raj po życiu w pocie czoła ale dla mnie to ułuda...

...---... MR D. | 12.04.2012 - 14:30

@Ajsch77 wiara raczej nie ułatwia i nie upraszcza być może niektórzy postrzegają jako atrapę intelektualną - zapchaj dziurę w rozumieniu Świata. Jednak postrzegałbym ją raczej jako owoc pokory wobec Świata.
@gudrun jeśli ktoś mnie pyta dlaczego wierzę to odpowiadam bez ceregieli: "Wierzę bo jestem samoświadomym, mądrym i pokornym bytem". Zgadzam się wiara jest Darem na którym trzeba zapracować. Co do pytania w "jakiego" Boga? Skupiłbym się na przymiotach Boga - i...

to pośrednich. "Po owocach drzewo moje poznacie" (nawet to kumam).

...---... MR D. | 12.04.2012 - 14:17

@Awangarda... parafraza z Ptaśka (ostatnie stronniczki) Ptaśku a ty w co wierzysz? Że przyjdzie tu doktor Waiss i rozepnie swój biały kitel i z pod niego wyjdzie śliczny żółty puch. I on zatrzepocze skrzydłami i odleci przez mur. My wtedy otworzymy bramę i wyjdziemy przez nią. Ależ Ptaśku to jest niemożliwe. Wiem, ale w Coś trzeba wierzyć.

Awangarda | 12.04.2012 - 14:06

... "wiara jest darem"... jezeli chodzi o Boga to uważam to za śmiałe stwierdzenie...

Awangarda | 12.04.2012 - 14:04

"Wiara jest moją siłą" nieważne w kogo? w co? nie zgadzam się że nie ma najprostszych rozwiązań najtrudniejszych kwestii... poprostu nienajprościej na nie wpaść... czy jakikolwiek bóg istnieje? nie wiem... ale jestem przekonana że warto wierzyć...

gudrun | 12.04.2012 - 14:03

Będę trzecia, tworząc w ten sposób z Panami istną "świętą trójcę" (ma być o sprawach boskich to będzie:) by pogodzić te dwa poniższe extrema: @Ajsch77, tak, wiara jest prosta (ale nie jest banałem), ale musi taka być, bo przeintelektualizowana zaczyna trącić polityką; @Mr.D, ja też wierzę, ale nie pytam dlaczego. Nie pytam dlatego, bo wiara jest Darem. A w 'jakiego' Boga - to jest dopiero wywoływanie wilka z lasu!:)

Ajsch77 | 12.04.2012 - 13:05

dlaczego nie wierzę w bogów takich czy innych ? bo nie wierzę w najprostsze rozwiązania najtrudniejszych kwestii... To nie ważne czy to bóg chrześcijan, muzułmanów czy szintoistów - zawsze to ubrany w rzeczywistość kulturową byt, który jest wymówką i banalnym wytłumaczeniem, zbyt to proste choć oczywiście kuszące

...---... MR D. | 12.04.2012 - 12:00

Najpierw co to jest wiara? Żeby zbytnio nie marnować śliny:
Dwie definicje: 1. Wiara jest to przyjęcie (uznanie) pewnego przekonania za prawdziwe. (dowód może nie istnieć - np. przyjęcie aksjomatu lub zbioru aksjomatów). 2. Wiara w znaczeniu teologicznym ma podstawę zaufania do autorytetu i uznania tego co mówi ten autorytet.
Co do tematu Bóg. Jeśli potraktujemy Go jako nieznaną substancję sprawczą. (Niech się stanie światłość - światłość się stała). To...

ja w to wierzę (def.1) światłość jest (i inne rzeczy też są). Dlaczego w to wierzę dlatego że widzę działanie tej substancji sprawczej.
A było wywoływać wilka z lasu?