30
.07.11
"W związku ze związkiem"
Redakcja
W związku ze związkiem ostatnio w jakieś kolorowej gazecie pani redaktor pytała konkubentów, dlaczego żyją w konkubinacie, a nie w małżeństwie. „Bo oprócz miłości nic nas nie łączy” – ktoś jej na to odpowiedział i nawet mnie to rozbawiło…

Wypowiedzi na forum

Myszka | 24.01.2012 - 15:13

Kiedyś jeden z satyryków analizując związek dwojga ludzi doszedł do wniosku, że krótkie narzeczeństwo poprzedza najczęściej nieudane małżeństwo. Zaproponował zatem, aby sprawy odwrócić – najpierw narzeczeństwo (krótkie i nieszczęśliwe), a potem długie i szczęśliwe małżeństwo. Zatem ludzie nie zawierający związku małżeńskiego przedłużają narzeczeństwo, starają się przedłużyć szczęście, nie chcą dopuścić aby małżeństwo zepsuło ich związek. I...

jest w tym pewien sens psychologiczny. Małżeństwo kojarzy się ludziom z obowiązkami – a obowiązek to rzecz nieprzyjemna.

Ajsch77 | 21.01.2012 - 17:24

Ależ nie chodziło o Ciebie w tym przypadku a o tę parę z artykułu. Co do instytucji to chyba lepiej po prostu ze sobą zamieszkać - to już jest jakaś deklaracja ale bardzo miękka

gudrun | 21.01.2012 - 02:40

Apostazja, drogi Ajsch77'ie, to odstępstwo od wiary, a ja nie czuję potrzeby odrzucania wiary, która ma się dobrze - ja czuję potrzebę przeprowadzenia apo-stasis względem małżeństwa jako instytucji... to humanistyczne nie dość, że instytucją jest żadną, to jeszcze wydaje się być najłagodniejszą interwencją w status-quo wolności mojej osoby:)

Ajsch77 | 20.01.2012 - 17:24

@gudrun - zasadniczo to wszystko fajne ale są przecież śluby cywilne, po co to pseudoreligia ???? no i apostazję lepiej przeprowadzić skutecznie a nie tylko symbolicznie...

Ajsch77 | 20.01.2012 - 16:40

jako człowiek nauki muszę powiedzieć, że eksperyment z małżeństwem się udał - wynik jest negatywny ;)

gudrun | 20.01.2012 - 16:20

@Desigual - podoba mi się! Ja się chyba nigdy nie za-obrączkuję, nie-podwiążę, nie za- i przy-wiążę, na Powązki tez niekoniecznie trafię, a do małżeństwa najbliżej mi z perspektywy humanistycznej': http://wyborcza.pl/1,75480,10376000,13__malzenstwo_humanistyczne.html Kto chce być 14.? Zapraszam do pary;)

Desigual | 24.10.2011 - 22:47

związał ich kontrakt zaufania
podzieliła wąska podwiązka

...---... MR D. | 24.10.2011 - 18:59

Chyba dlatego że małżeństwo to kontrakt.
Ładnie brzmi pytanie: "Dlaczego nie związaliście się kontraktem?".
Odpowiedź: "Bo sobie ufamy".

Jastarnia | 24.08.2011 - 23:05

Konkubinat to tak bardzo brzydki wyraz, że nawet nie chce mi się go wyprać. Niech się ludzie łączą jak chcą, papierkami, z Bogiem, w sercu, czy PITcie. To w zasadzie piękne, ze nic ludzi oprócz miłości nie łączy, to taki absolut jak dla mnie:)

anka | 05.08.2011 - 15:02

no to PODWIĄZKI NA ZWIĄZKI?
lepiej? przynajmniej ardziej weekendowo ;))

margot | 04.08.2011 - 23:12

i politycznie

Ajsch77 | 04.08.2011 - 23:02

no nie Ju ;) teraz to wyszło strasznie pesymistycznie i cmentarnie ;)

Justyna Lach | 04.08.2011 - 21:10

No...i przy okazji tej optymistycznej debaty urodziło nam się całkiem chwytliwe hasło: ZWIĄZKI NA POWĄZKI! ;-)

samaniesamotna | 04.08.2011 - 13:28

związki mają to do siebie że 90% z nich kończy się bólem/rozczarowaniem i łzami. Tyle mam do powiedzenia w tym temacie. Dziękuję.

Ajsch77 | 03.08.2011 - 18:04

to już wolę podwiązki :)))))

anka | 03.08.2011 - 16:45

to zabawne ale przeczytałam: "w związku z podwiązkami" ;) a kiedy już odszyfrowałam poprawną wersję to pomyślałam, że bardziej adekwatne byłyby "powązki"

Louis C. | 03.08.2011 - 13:57

...wokół same prowizorki, substytuty, namiastki...ta tendencja przenika do każdej życia sfery...

Ajsch77 | 31.07.2011 - 21:37

cholernie ciężki temat...